Objawy nerwicy

Nerwica to choroba i jak każda inna dolegliwość ma swoje przyczyny. Usuwając przyczyny tej choroby – usuniesz jej objawy. Dowiedz się jak możesz sobie pomóc.

Ciągłe napięcie, stres w pracy, lęk czy zirytowanie mogą mieć jak najbardziej związek z nerwicą. Nerwica jest szeroką kategorią wielu zaburzeń psychicznych, do których zaliczyć można różnego rodzaju zaburzenia lękowe, fobie czy też zaburzenia adaptacyjne takie, jak np. problemy z przystosowaniem się do nowego miejsca pracy i strach oraz napięcie z tym związane.

Nerwica – jak ją rozpoznać?
Nie ma na świecie osoby, która w ciężkich sytuacjach nie przeżywałaby lęku, napięcia czy różnych dolegliwości czysto fizycznych, jak drżenia ciała czy skurczy mięśni. Takie objawy szczególnie towarzyszą nam w przełomowych chwilach naszego życia czy trudnych psychicznie sytuacjach. Mogą się one pokazywać podczas dojrzewania ale także w sytuacjach czysto życiowych takich, jak ślub, rozmowa o wymarzoną pracę czy narodziny dziecka. W tych przypadkach wspomniane symptomy są naturalną reakcją naszego organizmu na stres i zazwyczaj przemijają bez żadnej kuracji. Jeżeli jednak taki stan utrzymuje się dłużej, czy nawet nasila pomimo tego, ze sytuacja stresowa już dawno przeminęła możemy mówić o zaburzeniach nerwicowych.

Objawy nerwicy
Objawy jakie przejawia nerwica ukazują się głównie w sferze naszego myślenia, przeżywania, zachowania i postrzegania, a więc ogólnie mówiąc w emocjach. Nerwicy towarzyszy wiele objawów, występujących z różnym nasileniem, jedne intensywne inne mniej, wywołujące uczucie cierpienia i dyskomfortu. W szczególnie obciążających sytuacjach głównie zauważymy lęk oraz silne napięcie, którego przyczyny są nieuświadomione. Taki brak definicji przyczyny lęku jest o tyle groźny, że po jakimś czasie zwykły lęk zaczyna przemieniać się w różnego rodzaju fobie.

Pomijając napięcie oraz lęk kolejnymi objawami będą problemy z biciem serca, a dokładniej przyspieszona jego praca, ściskanie w dołku podsercowym, ucisk klatki piersiowej, bóle brzucha i głowy, zwiększone pocenie się, drżenie ciała czy zaburzenia snu. Przy takich objawach powinno nam się zapalić żółte światełko i powinniśmy wykonać Test Obciążeń Organizmu.

Poznaj przyczyny swoich dolegliwości – nie czekaj z diagnostyką:

Jak sobie pomóc?
Nasze ciało jest ściśle związane z psychiką i obie te strefy silnie na siebie oddziałują, i każdy stan psychiczny znajdzie swoje odzwierciedlenie w procesach fizjologicznych. Oznacza to, ze nasze ciało nie tylko daje nam znać, gdy jesteśmy chorzy na grypę czy złapiemy przeziębienie, ale również gdy będziemy cierpieć na problemy emocjonalne. Test Obciążeń Organizmu jest najlepszą bronią na każdą chorobę. Dlaczego? Ponieważ dzięki zupełnie bezinwazyjnej metodzie nie tylko zdiagnozuje czy to nerwica, ale także sprawdzi co może być jej przyczyną.

Test Obciążeń jest w stanie wykryć przyczyny powstawania chorób i dolegliwości, czyli najważniejsze obciążenia naszego organizmu odpowiadające za pojawienie się choroby.
To właśnie obciążenia takie jak grzyby, pasożyty, toksyny, metale ciężkie, reakcje autoimmunologiczne, brak witamin i inne bezpośrednio wpływają na nasz stan zdrowia i to przez nie chorujemy i cierpimy.

Co powinienem wiedzieć o Teście Obciążeń?
Przeprowadzenie Testu Obciążeń Organizmu trwa ok. 45 minut. Tyle czasu wystarczy na wykrycia wszystkich zmian chorobowych ukrywających się w organizmie. Jeżeli zajdzie taka potrzeba specjalista przeprowadzający test sporządzi dla ciebie indywidualną formę kuracji, która pomoże Ci oczyścić organizm i usunąć przyczyny m.in. nerwicy. W trakcie jednej wizyty dowiesz się co ci dolega i co ważniejsze co dalej z tym zrobić!

Oddajemy do Twojej dyspozycji nowoczesne Centrum Diagnostyki Organizmu REVITUM. Naszą misją jest „Trwała Witalność i Zdrowie”.
W REVITUM Test Obciążeń wykonują doświadczeni specjaliści biomedycyny. Po dokładnej analizie specjaliści określają Najważniejsze Problemy organizmu i jeżeli zajdzie taka potrzeba dobierają indywidualną kurację, która pomoże.

Nie lekceważ swojego zdrowia. Pobierz kupon na Test Obciążeń Organizmu.



43 Odpowiedzi na Objawy nerwicy

  1. mariusz pisze:

    ja borykam sie juz 3 rok raz dni sa ok a raz masakra

  2. Elzbieta pisze:

    Witam
    Chciałabym dowiedziec na czym polega badanie.

  3. Elzbieta pisze:

    Mam nerwicę walczę z nią od połowy lipca jestem już zmęczona nie potrafię normalnie funkcjonować.

  4. Katarzyna pisze:

    Dziękuję z góry

  5. rafal pisze:

    i to wszystko to racja bez przyczyny niemozna wyleczyc choroby

  6. dorota pisze:

    ja mam nerwice i leki strasznie boję się śmierci nie daje już rady:(

  7. joanna pisze:

    ja mam nerwicę lękową jak ją wyleczyć

  8. jm pisze:

    ja czekam w czw na „wyrok”…podejrzewaja nerwice lub guz nadnercza, objawy podobno sa bardzo zblizone i niewiedza co jest ze mna mam 24 lata i nie sadzilam ze jiedykolwiek uslsyze ze mam nerwice..niewiem skad neiwiem jak niewiem czemu

  9. Ewa pisze:

    O jakże bym chciała zrobić takie badanie! Mam astmę i Bóg jeden wie co jeszcze.Łykam garściami różne leki i „czekam”kiedy wysiądzie mi żołądek.

  10. Beata pisze:

    Miałam 2 laparotomie ,kiedyś połknęłam oczywiście przypadkiem szynę którą nosiłam na zębach , byla przeżroczysta , przy operacjach jej nie znależli. Teraz coraz bardziej boli mnie brzuch i nie wiem czy to zrosty czy już taka straszna nerwica. Ta nie wyjaśniona sytuacja mnie przerosła , trwa to 12 lat raz jestem na lekach raz nie bo mnie ogłupiają a ja ciągle pracuję , nie poddaje się.Ale bóle są coraz gorsze i nie wiem jak długo to wytrzymam. Poradżcie coś prosze.

  11. Marta pisze:

    mecze sie juz z tym 5lat i nie mam juz sil dluzej z tym walczyc

  12. Wiiii pisze:

    hej :& ja też mam problem …w chacie masakra ciągle jakiś problem …nie chodzi o mnie o moją rodzinę…..stresuję sie nimi i od jakiegoś czasu strasznie boli mnie brzuch,rano jestem osłabiona,mam dziwny ucisk na uda a w nocy na lewą nogę …wogóle nie mogę jej położyć na bok mam taki dziwny ból…biodro też często boli i jest to lewa strona…czasami mam taki inny ból oczu a raczej powiek….co to może być ??nerwica??

  13. Wiiii pisze:

    a dodatkowa ostatnio miałam ból na dole pleców:*

  14. ola pisze:

    hej ja tez juz leczę się 4 lata na nerwice lękowa czasami jest dobrze ,ale są dni gdzie mam juz dosyc tej okropnej choroby musze chyba zmienic lekarza bo tylko mi tabletki przepisuje,pozdrawiam wszystkich.

  15. wiolka2323 pisze:

    Witam.
    Ja to nie wiem czy coś wogole mi pomoże…
    Dzieciństwo miałam okropne,ojciec pił i wiecznie była głośno w domu.Do domu nie chciało sie wracać ze szkoły bo ojciec w dzień w dzień poijany.Chodzę na spotkania DDA,raz na miesiąc.Ale od dziecka zawsze byłam histeryczka i tylko jak coś złe sie poczułam to sie dusilam,mdlalam,nogi z waty i czułam,ze umieram i nikt mi już nie pomoże.Mam 29 lat i ostatnio przez ostatnie 3 miesiące dopadła mnie niechęć do życia.A to spodowalo,ze mam nerwice,A jak usłyszeli o czyjejś śmierci to już akcja serca przyspieszona i już myśle,ze ja zaraz tez umrę.Koleżanki mama umarła,byłam przy niej a sama nie umialam sobie pomoc bo myślałam jakby to była moja rodzina.Od razu myśl o swoich rodzicach i strach czy ja to zniose.Mam swoją firmę ale ostatnio tak kiepsko idzie,ze siedzę w domu.Od pewnego czasu bolaly mnie plecy i co sie okazało,ze mam dyski wyje kręgosłupa i skolioze.Zielonego pojęcia nie miałam i wiec na googla znów czytanie,głowa pekala mi od myśli.Zapisałem sie prywatnie na fizjoterapie i sie już uspokoilam,ze pomoże,jest dobrze.Ale ostatnio zachorowalam na angine i migawki chore,to schizowanie,ze mam powiększone węzły chlonne i umieram już.Dostałam od lekarza rodzinnego antybiotyk,wzięłam go ale złe sie po nim poczułam,no i przedwczoraj pojechałam na izbę przyjęć żeby lekarz mi zmienił bo po tamtym sie złe czuje.Wzięłam. Augmentin,i dalej sie złe czuje,lekarz na dzień dobry mnie sie zapytał czy mam nerwice,a ja ze,mam.Dał mi leki uspokajające.Biorę trzeci dzień ale powiem,ze dalej nie widzę poprawy.Może jakieś wizyty u lekarzowi specjalisty.Mówię facetowi,ze już ze mną koniec i chyba odchodzenie na tamten świat to sie patrzy na mnie jak na nienormalna.W moim wieku powinnam być już mezatka i mieć dzieci a ja sama sobie nie mogę pomoc.Załamana jestem bo nie mam z kim pogadać.Przez te 3 miesiące sie w miarę jakaś trzymalam ale teraz ostatnio na wykonczeniu jestem.Jak jestem miedzy ludźmi czuje sie dobrze.Ale jak wracam do domu i siedzę sama to strasznie sie boje,bije mi serduszko,myśle,ze mam złe widzenie i rozmywa mi sie.Teraz przy tej anginie mam gorączkę ale myśle,ze już koniec.W nocy tez mam koszmary.Babcia mi sie często śni,która mi umarła 3 lata temu i mam schizy,ze chyba wzywa mnie do siebie.Nie wiem czy są takie osoby,które maja takie problemy z psychika?Jeśli jest ktoś taki,ze ma podobne odczucia i chciałby pogadać to zostawiam swoje gg 2153817

  16. marek pisze:

    Witam już choruje ok 6 lat na tą chorobe,mam gorszą lewą strone ciała.Mam drętwienie i czuje jak by niedowład w lewej ręce,również odczówam podobny problem lewej nogi tylko raczej więcej ból.Często też drżą mi ręce i noga jak dłużej stoje ,mam bóle głowy,jak troche owieje mnie wiatr lub zjem coś zimnego mam problemy z przełykaniem śliny i to po lewej stronie gardła.Mam również bóle i czasmi wręcz kłucia w oklicach serca i przechodzą mnie chłodne dreszcze z lewej strony i bolą plecy,często też zapominam.Leczyłem się niby troche było lepiej ale wraca,pozdrawiam.

  17. ALEX pisze:

    Mam problem z seksem.Brak zwodu i wytrysku.Co gorsze wczesniej tego nie miałem lub po prostu nie zauważyłem.Jestem z partnerka juz ponad pół roku i w łóżku jest tragicznie ze mna.Nie umiem jej dać tego co powinien facet.Bardzo sie tym wszystkim stresuje i za każdym razem jak mamy się kochać to już dosłownie próbowałem wszystkiego.I jakoś mi nic nie pomaga.Nawet juz chodze do psychologa seksualnego.Pzepisał mi tabletki ale jakiś wyrażnej poprawy nie ma.Fakt jrest taki że mam ostatnio troche więcej problemów w pracy ale staram sie nimi ikogo nie obciążać.I chyba przez to sie to tak na mnie odbija.Jak macie jakiś dobry sposób na moja przypadłość to będę bardzo wdzięczny.pozdrawiam

  18. jolka pisze:

    Witam!Mam grubo po czterdziestce nerwica wegetatywna zaczęła mnie dopadać gdy skończyłam 19 lat.Wtedy zrobiłam pierwsze EKG.Pamiętam weszłam z tym badaniem do gabinetu a kardiolog odczytując wynik powiedziała:”dziecko masz taką nerwicę jakbyś przesiedziała całą okupację pod karabinem hitlerowca”( nie zapomnę jej słów do końca życia) przecież byłam wtedy taka młoda:( i jak dalej żyć ! I tak się bujam z tym prawie całe życie:(nie starczyłoby dnia żeby wymieniać wszystkie dolegliwości które mnie dopadały.Dziś wybudowałabym chyba wielki dom za tą kasę którą wydałam na lekarzy.Zaczynając od głowy, oczu poprzez całe ciało kończąc na kończynach dolnych. Zaburzenia wzroku,zawroty głowy( nie wychodziłam na dwór prawie trzy miesiące bo kafelki chodnika rozpływały mi się pod nogami- dobrze że wtedy byłam na wychowawczym to na szczęście nie musiałam się martwić o pracę)żołądek bolał tak że nie mogłam spać nocami- gastroskopia ok!Potem wlazło w jelita- kolonoskopia -wynik super!Nogi- wydawało mi się że są jak z waty znowu bałam się wychodzić na dwór. I tak właśnie: neurolog psychiatra, gastrolog oczywiście kardiolog i związane z tym kompleksowe badania w Aninie: próby wysiłkowe,EKG holter,przepływ tętnic szyjnych…. wszystkie wyniki zawsze były ok!!Diagnoza: NERWICA WEGETATYWNA!! Jeszcze dodam że wszystkie wizyty u specjalistów i badania robiłam prywatnie bo ja wszystko muszę mieć na już,a że jestem z z W-wy nie ma z tym problemu-lekarze na wyciągnięcie ręki aby tylko kasa była.I tak jak już nadmieniałam walczę z tym cholerstwem do dziś:( Jaki wniosek? My nerwicowcy musimy się nauczyć z tym żyć! Wiem że ciężko ale są lepsze okresy i oby ich było jak najwięcej:)Nie dawajcie się!!

  19. gonia pisze:

    Jola piszesz że my nerwicowcy musimy nauczyć sie z tą chorobą żyć!!!Ale jak .Ja mam 38 lat od 4 lat mam nerwice i nie umiem se z nią poradzić niestety .Są lepsze i gorsze dni , w tej chwili mam te gorsze od miesiąca nie wychodze , boje sie ludzi,boje sie duzych supermarketów nie chodze na wywiadówki do dzieci bo zaraz zalewają mnie poty czuje sie jakbym miała miec jakis atak serce mi szybciej bije ostatnio nawet zaczyna mi dretwiec buzia i mam wrazenie jakby brakowało mi powietrza.Nie jezdze autobusami bo jak wchodze to sie zle czuje ,nie zapraszam do siebie gosci bo na ich widok tez mi sie zle robi.Czasami mam dosc wszystkiego odechciewa mi sie życia.A o pracy to nie ma mowy bo ja nie wiem ale boje sie byc wsród ludzi :( :( POZDRAWIAM WSZYSTKICH.

  20. Ania497 pisze:

    mam straszne nerwy i czesto bywa ze jestem agresywna nie chce stracic rodziny a zwlaszcza mojego chlopaka wszystko odbija sie na naszym zwiazku :/

  21. Irena71 pisze:

    ja lecze się od 10 lat,przechodziłam pare terapii na krotko zawsze bylo dobrze,i owszem to jest prawda ze to powraca ze zdwojoną sila.Ja coraz bardziej jetem przekonana ze ztym nie wywalcze nie mam już sił.Ludzi ktorych to nie dotchneło nie potrafia zrozumiec,mysla ze jak sie wężmie tab to zaraz odejdzie,ale tak nie jest.Czuje sie przesto bardzo samotana i nie zrozumiana..mam własna rodzine niby mowia ze rozumieja ale gdy dojdzie co do czego to sie zloszcza na mnie….tego wszystkiego nieda sie opisac

  22. Monika pisze:

    Wesz co goniu od niedawna znowu zczełam się leczyć na nerwice.Pisze znowu bo przerwałam,wydawało mi się że jest dobrze,ze nie potrzebuje już lekarza ani tabletek.Mieszkanie pod jednym dachem z teściową to masakra sama rozumiesz.Mam podobne objawy do twoich.Bije mi serducho jak oszalałe łapy mi się trzęsą gdy wejde do autobusu a jeszcze jak jest ciepło zaraz mi się robi duszno muszę usiąść bo czuję że zaraz zemdleje.Kiedyś szukałam pracy miałam spotkanie w tej sprawie co ja wtedy przeżywałam żeby tam wejść z 5razy podchodziłam do drzwi żeby wejść do środka za każdym razem odchodziłam bo się bałam co powiedzą jak mnie zobaczą,ale w końcu się odważyłam,co ja przeszłam to nawet nie pytaj.

  23. Monika pisze:

    zaczełam się ponownie leczyć bojuż nie mogę sama ze sobą wytrzymać.Wiecznie mnie coś denerwuje wkurzam się a wszystko z byle powodu,wydzieram się cały czas na dzieciaki.Córka raz mi powiedziała gdy wpadłam w szał mamo ja się Ciebie boje,gdy to usłyszałam to aż się popłakałam.

  24. Asia pisze:

    Czy to nerwica?
    miewam czeste bóle głowy, okolic serca, kregosłupa , moglabym ciagle spac nie mam na nic ochoty, ciagle sie denerwuje i płacze. Przyspieszona akcja bicia serca, czuje jak wszystko sie trzesie wemnie. Ostatnio zrobilo mi sie bardzo slabo czarno przed oczami zawrot głowy, przez moment utrata sluchu , bylam cala mokra to bylo straszne…..

  25. maga pisze:

    witam,mam mam objawy sm,ale rezonans magnetyczny wyszedł ok.,więc neurolodzy twierdzą ze mam nerwice.Powiedzcie czy tez mieliscie przed diagnozą nerwicy,rezonans .Interesuje mnie tez czy macie zaburzenia wzroku,ból oczu i drętwienia szyi.Prosze o odpowiedz:)

  26. ania pisze:

    ja mam drętwienie ust z lewej strony dretwienie rąk i nóg czasami jak idę to mi się uginają w kolanach

  27. Patrycja pisze:

    Witam.
    Maga odpowiadam na twoje pytanie,wczoraj miałam rezonanz magnetyczny głowy.Neurolog podejrzewa guza,natomiast wszyscy inni mówia ze to nerwica..Nie radze sobie z tym..wszystkie objawy tak jak u innych: drętwienie kończyn,zaburzenia mowy i słuchu,dretwienia twarzy…Ogólnie kisiel w mózgu.Biorę leki antylękowe i antydepresyjne,ale nie pomagają.Odechciewa się życ.

  28. beata pisze:

    A JA MAM TAKA NERWICE ZE ROBI MI SIE W GLOWIE JAK BYM MIALA ZWARYJOWAC ZARAZ ALBO ZE WARYJUJE MASAKRA BYLAM U LEKARZA DOSTALAM LEKI ALE NIE POMAGAJA CZY KTOS MA TAKIE TEZ OBJAWY JA JA BOJE SIE ZE NAPDAWDE ZWARYJUJE Jakis koszmar

  29. krysia pisze:

    ja leczę nerwicę już od 12 lat leki terapia i bez skutku męczarnia i nic więcej żyć się nie da Pozdrawiam

  30. hania pisze:

    witam mam taki sam problem jak wiekszosc tu mam 26 lat i mecze sie z tym juz jakies 7 lat staram sie czesto wychodzic na dwor poniewaz mam roczna corke i to mnie do tego mobilizuje ale nie zabardzo wychodze dalej niz kolo domu boje sie duzo rzeczy np. takich jak duzesklepy autobusy nie jezdze nimi nie wsiadam do windy boje sie ze juz z niej nie wyjde boje sie umrzec boje sie chorowac a jak juz jestem chora boje sie brac leki nie lubie jak jest duzo ludzi wokol mnie teraz mam roczek i niewiem jak to bedzie ten strach mnie przeraza syn chidzi do 1 klasy jak mam isc po niego to nogi mi sie robia jak z waty serce wali jak oszalale i oddechu mi brak najgorsze sa mysli ktore codziennie kraza w mojej glowie czasem nie daje z tym rady niechce tak zyc ale niechce dzieci samych tu zostawiac kocham je i niewyobrazam sobie ich zycia bezemnie chcialabym gdzies jechac ale nie potrafie tego zrobic nikt mnie nie rozumie niewie co ja codziennie przezywam usmiecham sie nie pokazuje ze cos mi jest ale w glebi duszy sie trzese chcialabym zyc jak kiedys bez tego ale jakos mi to nie mija i chyba juz nigdy nie minie chodzilam nawet kiedys do psychiatry ale ona byla jakas dziwna twierdzila ze jestem mloda ze mam sobie prace znalesc i bedzie ok ale tak sie nie stalo iwec juz nawet do niej nie poszlam kolejny raz niemam sily juz na to wszystko pomozcie

  31. Irena pisze:

    Witam serdecznie.Moja „nerwica”pojawiła sie jakieś 5 lat temu.Oczywiście pogotowie bo trzepało mna z zimna,trzęsłam sie całym ciałem jak przy epilepsji.Diagnoza j/w.Porobiłam badania wszystko ok.I tak jakos przez ostatnie piec lat sobie żyje,ale choroba się pogłębia.Doszła „Tachykardia” cierpniecie buzi czasem całej,czasem tylko nosa,czasami ust.Są momęty że mam piekacy ból w okolicy karku,lu bocznych scian szyi.I wszystko to podobno nerwica.Ludzie którzy nie mają takich problemów nie rozumieją,ale ja wiem że można mieć dość.Moim podstawowym problemem jest strach przez kalectwem,śmiercią.Mam 9 letniego synka.Sam bardzo chorował.Trzy lata walczyliśmy z jego chorobami po przebytej Sepsie.Teraz mój strach jest spowodowany tym,że muszę żyć dla niego i dla reszty rodziny,a i sama chce życ jak każdy człowiek:))JEŚLI JEST TAKIE BADANIE KTÓRE WKSAZŁO BY CZY FAKTYCZNIE JEST TO TYLKO NERWICA POMOGĄ TERAPIE I EWENTUALNIE LEKI A NIE MA NIC WIECEJ,BYLA BYM DUZO SPOKOJNIEJSZA I MAM NADZIEJE ZACZELA BYM NORMALNIE ZYĆ.cHĘ POMOC SOBIE I SWOJEJ RODZINIE.

  32. arkadiusz pisze:

    gdzie moge szukac pomocy morze jakis nr tel.

  33. ALICJA pisze:

    ja tez przerzylam podobne zeczy wkoncu trafilam do psychiatry ktory stwierdzil nerwice powiazana z depresja i tak sie ciagnie juz kilka lat

  34. Anka pisze:

    Jak ja to wszystko rozumiem:( Pierwszy raz takie stany lekowe pojawiły sie u mnie jak moja córka miała ok 4 lat. Mąż często wyjeżdżał.Zostawałam sama i sie bałam zasnąć. Nachodziły mnie jakies strasze mysli np.ze jak umarłabym to co zrobi moje dziecko.Makabra. Potem bałam sie wychodzic do pracy, do sklepu. Bałam sie jeździc autobusem, bo wydawało mi się ,ze jest duszno.Musiałam czyms odwracac swoja uwage , więc liczyłam mijane drzewa, okna, cokolwiek. Idąc do sklepu liczyłam kroki, płyty chodnikowe.trwało to długo, kilkanaście lat. Ustapiło a w zasadzie przycichło gdy sie okazało ,ze mąż mnie zdradza.Ten stres jakos tak na mnie podziałał,ze nie bałam sie jechac autobusem, pociągiem „śledząc” męża ,żeby upewnic się ,że ma inną kobietę.Niestety po latach znowu wróciło.Tak jak napisała Violka, w kazdym niedomaganiu dopatruje się śmiertelnej choroby.Niestety nie biegam po lekarzach , bo tego tez sie boję.Jest ciężko. Najlepiej jest mi wsród ludzi, tam gdzie cos sie dzieje.Najgorzej jest w domu. Jestem sama i czasami potrafie przesiedzieć cały wieczór i nic nie zrobic . Planuje jedynie pracę i na tym koniec.Nie jest łatwo :) )). Gdyby ktos chciał o tym pogadac piszcie na gg 5834127.

  35. zosia pisze:

    ja mam dziwny objaw trzesie mi sie glowa i oddycham na raty jak sie rozluznien to jest chwila normalna ale zaraz wszystko wraca

  36. Kamila pisze:

    walcze z nerwicą już prawie 10 lat. Doznałam to w dzieciństwie nie moge sobie poradzic z tym. Tym bardziej gdy nie masz wsparcia u nikogo. Przy nerwicy cała sie trzese, mam lęki,koszmary i napady duszności, przy wiekszych napadach mdleje. Nie wiem co mam z sobą zrobić boje sie i nie chce obarczac kogoś moim problemem, poprostu potrzebuje pomocy.

  37. Iwona pisze:

    wspolczucia serdeczne dla tych mlodych ludzi.ja jestem kobieta dojrzala.mecze sie z tm ,,swinstwem,,ok 30 lat!ale nauczylam sie z tym zyc,choc to piorunsko trudne!walcze,walcze,walcze!dopoki walczysz jestes ZWYCIEZCA!!!

  38. jacek pisze:

    a ja mam tez nerwice, mam nieraz bóle głowy , mam zone i dziecko 7 miesieczne, jak zaczyna płakac i mam na rece to nie wytrzymuje poprostu wtedy mam tkie mysli ze szok , albo zona nie moze nic powiedziec bo ja szybko sie wkurzam , jak sie mocno zdenerwuje to nie panuje nieraz nad soba biłe oczy i wyłacza sie oja podswiadomosc . ostatnio zona powiedziała ze tak nie moze byc, chodziłem na jakies tam zajecia ale to nic nie dało poprostu jestem nieraz tak załamany tym swoim zdenerwowaniem ze mysle ze lepiej by było jak mnie by nie było

  39. natalia1 pisze:

    witam. mam 37 lat, zachorowalam majac 18 lat, lęki, niepokoj, serce- arytmia, ciagle leki, od ktorych w dniu dzisiejszym jestem uzalezniona.wiem, ze przyjdzie mi sie meczyc z ta choroba juz na zawsze. na poczatku jak mnie dopadlo 2 lata nie wychodzilam z domu bo sie balam, potem byla remija, odstawianie lekow a potem sie nawrocilo.
    ostatnio poznalam kogos… on nie wie o mojej chorobie.. wiem ze bede musiala powiedziec mu prawde… wiem ze odejdzie, chociaz bardzo go kocham. dlaczego przez ta chorobe nie mam prawa do szczescia? coraz bardziej sie drecze, ale musze powiedziec prawde…

  40. Zawzięta pisze:

    KOCHANI! Nie będę tu opowiadać swojej historii życia bo nikt by mi nawet nie uwierzył co dzieje się na świecie poza kulisami widocznosci. Jest jedna tylko recepta. Musicie alczyć jak tu napisała wyżej Iwona. Wyczuć swój organizm i iść w to co on Wam podpowiada. Jak macie ochotę kupić białą herbatę tzn że organizm tego potrzebuje itd. Działa przeciwstrseowo. Grunt to nie myslec o tym, ze jest to chcoroba, zapomnieć. Kązdy ma jakies problemy, nie wszyscy o tym mówią, jest za iwele chorób na świeie, dużo gorszych, kalectwa, tzreba ściągać dobre myśli, anie się pograzać to podstawa. Mi też jest raz lepeij raz gorzej, trzeba się zmuszac do działania, jak najwiecej mieć obowiazków i traktować je powaznie. Ja mam prawie wszystkie objawy o jakich piszecie i co mam sie pokroić? Po prostu biore ksiażkę żeby uspokoić mysli, taka która mnie interwesuje, słucham swojej muzyki która lubię zakładam słuchawki żeby sie wyciszyć , jak trzeba to spie do 15, zeby odespać nocną pracę i nie robie sobie wyrzutów jako takich o wszystko. Akceptuje siebie, i inni wówczas robią podobnie. Jestem sobą, wkurze sie przepraszam, wyjde na kretynke mówiąc o czyms pod wływem nerwicy biorę to potem na bary, rozmawiam. Nie wstydzę się tego. Ludzie sa rózni nie kazdy musi nas lubiec, rozumiec i vice ersa. Pisać zaczęłam, pamiętniki od zawsze, teraz poważniej i cieszy mnie to… motywuje, znajdzie coś co i Wam sprawia pzryjemność, podnosi poczucie wartosci, sprawia ze czujecie sie normalni, spróbujcie spełniac marzenia, ostatnio udało mise spełnic takie o jakim kilka lat temu nie sniłam, wydawało mi sie ze mnie na to nie stać plus te wszystkie problemy, okazało sie jak bardzo sie myliłam byłam bardziej aktywna szczesliwa niz na co dzień jestem. Zadni psychiatrzy, zadne leki, ja tez próbowałm, nie nie nei jeszcze raz nie. Akceptacja sytuacji, kraetywne myslenie o wszystkim i na kazdy temat, szukanie plusów we wszystkim i do przodu!

  41. Mario pisze:

    Witam. Mam 28 lat i chya też mam nerwice bo sam już nie wiem co to może być :/ Mam napady duszności nie potrafie złapac głebokiego odechu wtedy wpadam w panike i czuje ze zaraz zemdleje albo sie udusze staram sie wziąść pełen oddech ale nie moge coś blokuje przed wzieciem pełnego głebokiego oddechu panika wtedy rośnie robi mi sie gorąco drętwieje mi głowa. Staram się uspokajać ale to nie jest takie łatwe czym bardziej prubuje wziąść głeboki odech to tym bardziej nie moge a panika rosnie. Do tego mam ciągły nie pokuj w sobie przerażaja mnie rożne zeczy ma do tego lęk wysokości wystarczy że zaczne z kimś rozmawiać na temat wysokosci to odrazu mam atak duszności. Do tego jestem bardzo nerwowy wszystko mnie denerwuje nakręcam sie sam w sobie. Nigdy się nie leczyłem nigdy nie brałem żadnych leków bo się bałem ze odnich jeszcze bardziej zwarjuze nie wiem co mam już robic walcze z tym cały czas ale już mam dość myśle o wizycie u psychiatry ale jak mam do niegi iśc a on mi przepisze tylko leki to nie wiem czy to jest dobry pomysł. Zastanawiam się nad jakimś sanatorium gdzie mogli bi mi zrobic wszelkie badania i stwierdzić co na prawde zemną sie dzieje i jkie podjąć leczenie. Może ktoś zwas zna lub był w takim miejscu i mugłby mi polecić albo miał podobne problemy i sobie z nimi poradził?

  42. Daria pisze:

    Cześć. 3 dni temu byłam u lekarza. Trzęsłam się jak galareta, myślałam, że mi zimno. Objawy już tu opisywaliście. Zaciskała mi sie prawa dłoń, drżały mi policzki koło brody i podskakiwałą dolna powieka. Myślałam, ze mieram. Prędzej nie mialam tekich problemów. U lekarza wylądowałam z ciśnieniem 166×122 i puls 104. Nie wierzyłam w to. Lekarz mnie badał i pytał cz miałam wypadek itp mówiłam, że nie. Gdy ścisnął mnie w żebrach ugięły mi sie kolana. Gdy założył ciśnieniomierz palce zeszły mi sie do środka. Aż wyłam z bólu. Prędzej miałam robione EKG, bo miałam skurcze nadkomorowe w lewej komorze. Potem ustapiło i kazali mi przyjsc podczas ‚ataku” bo myslelismy ze to serce, bo w tym miejscu kuło. Ale jak to zrobić jak trwalo to krótko ? Tak więc nic z tym nie robiłam dalej. Podejrzewali neurologię międzyżebrową. – pij sobie ziółka usłyszałam. Zbagatelizowałam to ( było to około 6-7 lat temu)bo nie było źle. od zeszłego roku mam problemy z ciśnieniem albo radykalnie spada albo bardzo rośnie. Też nie wiedziałam co to – podejrzewali migrene. Dopiero jak teraz byłam u lekarza stwierdził ”dziewczyno masz nerwice”, pierwsze moje slowa to byly ” niech mi pan nie ubliza ” wiecej nie dalam rady powiedziec bo mnie wykrępało. Zawsze myślałam, że nerwica to o rzuca talerzami, bije kogoś itp. Nie sądziłam ze może być taka dziwna. Faktycznie, bardzo sie denerwowałam i nadal denerwuje bez powodu, ale ze wmawiali mi w rodzinie ze jestem kapryśna ( w wieku 20 lat ) to nie zwracałam na to uwagi. Zawsze gdy cś ”przeskrobałam” miałam wyrzuty sumienia. Cała się trzęsę jak myślę o pracy. SZukam cały czas jej ale mam lekką ulgę jak widzę, że nic nie ma. to chyba źle ? Ale boję się wyjść,boję sie nowosci i ludzi zwłaszcza w tłumie. Gdy przychodzi mój narzeczony do domu sama mysle ze przyjdzie juz mnie irytuje. Stara sie dla mnie najlepiej jak moze, i mam ogromny żal ze na niego krzknę albo ”wywale focha”. Wkurza mnie jak mowi mi ze ” musisz sobie z tym poradzic, ze tylko sama to mgoe zmienic” ok rozumiem ale ja chce przytulić itp, mowiłam mu to stwierdziłze to robi. Dobry z niego człowiek, ale mnie chyba nei rozumie. Jak mam zacząć sobie z tym radzić jak jestem wewnętrznie pogubiona? Sama już nie wiem jak sobie z tym radzić, w ogóle czy czegoś chce czy nie chce. Czuję jednego dnia ”tak dzisiaj chce zrobić wiecej” ale jak sie obudze i czuję ten kłujący ból w prawej stronie ciała, pod piersią – wszystkiego mi sie odechciewa. Mówią ”nic do bani” żeby to było takie proste! BYwa tak, że nie odbiera mnie rodzina poważnie ‚a no dziecko jo dobra, dobra” to również irytuje. Chciałabym aby ktoś mnie zrozumial tak idealnie! Jak można sie bac tylu rzeczy ? Jest ich tyle, że juz sama nie wiem z czym zacząć sobie radzić, czego sie boję. Nie raz nawet nie chce iść robić obiadu ( wchodzi to głupie wrażenie, że w wieku 20 lat zrobili ze mnie kurę domową ) choć generalnie aż tak strasznie nie jest. Wszyscy mówią o tej pracy – znajdź szukaj, idź tu – tam – Dosć mam momentami. Lekarz mówił, że mam ją od kilku lat, że była ta nerwica uśpiona i coś ją przebudziło na ten atak. Obawiam sie ze tio wróći, gdy czuję ten ból. Obawiam sie każdego dnia, mam mętlik w głwoie, nie wiem jak sobie radzić z tym, Mam wrażenie ze panikuje, lamentuje albo przasadzam.. Ale nie wiem co robić. Pani w aptece dała mi talbetki Lanes Kalms. Biore je ale nie wiem czy to coś pomoże. Te początki są najgorsze, a jak czytam ile sięz tym tłuczecie – jest jeszcze gorzej… Co robić ? …

    • Aneta pisze:

      Na początek trzeba znaleźć przyczyny dolegliwości. A następnie je usunąć. Najszybszą i dokładną diagnozę daje test obciążeń. Infolinia i rejestracja do Revitum w całej Polsce 222 502 888.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>